Przejdź na wersje Pro

  • https://www.rmf24.pl/regiony/olsztyn/news-kilkanascie-zlamanych-zeber-przypalona-twarz-20-latkowie-tor,nId,8011948

    ​Kilkanaście złamanych żeber, przypalona twarz. 20-latkowie torturowali bezdomnego
    https://www.rmf24.pl/regiony/olsztyn/news-kilkanascie-zlamanych-zeber-przypalona-twarz-20-latkowie-tor,nId,8011948 ​Kilkanaście złamanych żeber, przypalona twarz. 20-latkowie torturowali bezdomnego
    WWW.RMF24.PL
    20-latkowie torturowali bezdomnego
    Zarzut usiłowania zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem usłyszało dwóch młodych mężczyzn z Barczewa (woj. warmińsko-mazurskie). W nocy z 15 na 16 sierpnia torturowali oni 57-letniego bezdomnego. Mężczyzna ma oparzenia 2. i 3. stopnia i złamanych kilkanaście żeber.
    ·0 Oceny
  • Michael Kerrigan "Dzieje tortur. Od starożytności do dziś"

    #Michael #Kerrigan #Dzieje #tortur

    https://khaliperius.blogspot.com/2025/08/michael-kerrigan-dzieje-tortur-od.html
    Michael Kerrigan "Dzieje tortur. Od starożytności do dziś" #Michael #Kerrigan #Dzieje #tortur https://khaliperius.blogspot.com/2025/08/michael-kerrigan-dzieje-tortur-od.html
    KHALIPERIUS.BLOGSPOT.COM
    Michael Kerrigan "Dzieje tortur. Od starożytności do dziś"
    Oficjalny blog Khaliperiusa
    ·0 Oceny
  • https://www.facebook.com/photo/?fbid=30704791419136146&set=a.531298580245494

    Z krwi zrobili rytuał. Z lęku – religię.

    Modlą się do trupa na krzyżu. Codziennie. Z pokorą, ze łzami w oczach, z poczuciem winy. Aż trudno uwierzyć, że nikt nie zapytał: czy to naprawdę ma sens?

    Bo to, co wisi nad ołtarzami, to nie miłość, nie nadzieja, nie przebudzenie. To śmierć. Ból. Krew. Tortura. I to właśnie stało się symbolem zbawienia. Przerażające, prawda?

    Jezus – jeśli przyjąć, że był – nie był białym Europejczykiem z melancholijnym spojrzeniem, falującymi włosami i wygładzonymi dłońmi. Był buntownikiem. Rewolucjonistą. Ktoś taki dziś miałby bana na Facebooku, łatkę "zagrożenia społecznego" i może nawet celownik na plecach.

    A mimo to świat woli jego martwe ciało przybite do desek, niż jego żywą ideę. Bo martwym łatwiej zarządzać. Cierpienie zamieniono w cnotę. Ukrzyżowanie – w rytuał. Miłość – w obowiązek. A wszystko po to, by trzymać ludzi na kolanach. W winie. W poczuciu, że są niczym i muszą się zbawić – przez posłuszeństwo.

    Może pora zdjąć tego człowieka z krzyża. Dać mu odpocząć. Pozwolić mu żyć — w nas, a nie na ścianie. Może najwyższy czas przestać klękać przed cierpieniem i zacząć żyć w imię miłości, którą głosił – nie strachu, który po nim został.

    Bo prawdziwa duchowość nie rodzi się z krwi. Rodzi się z wolności. I odwagi, by zobaczyć, kto tak naprawdę czerpie z tego, że ty wciąż modlisz się do bólu.

    W kościele od dziecka każą nam powtarzać:
    „Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina…”

    Ale czy ktoś się kiedyś zatrzymał i zapytał: za co ta wina?
    Za to, że jesteś człowiekiem? Że masz emocje? Że czasem się pomylisz?

    To nie modlitwa. To programowanie.
    Powtarzanie „moja wina” to rytuał mentalny. Zakodowanie poczucia winy tak głęboko, że nawet jak już nie wierzysz w instytucję, to i tak wewnętrznie czujesz, że „zrobiłaś coś nie tak”.
    Czym jesteś bardziej winna – tym jesteś bardziej posłuszna. Tym bardziej się boisz. Tym łatwiej Ci wmówić, że potrzebujesz zewnętrznego zbawiciela. Że jesteś „grzeszna”, „słaba”, „niedoskonała” – i że sama sobie nie wystarczysz.
    To nie ma nic wspólnego z miłością. To tresura ducha.
    To Kościół wmawia Ci, że jesteś brudna, żeby mógł potem udawać, że Cię oczyszcza.
    I właśnie dlatego tak się boją przebudzonych.
    Bo przebudzony człowiek nie da się już upokarzać w imię świętości.

    https://www.facebook.com/photo/?fbid=30704791419136146&set=a.531298580245494 Z krwi zrobili rytuał. Z lęku – religię. Modlą się do trupa na krzyżu. Codziennie. Z pokorą, ze łzami w oczach, z poczuciem winy. Aż trudno uwierzyć, że nikt nie zapytał: czy to naprawdę ma sens? Bo to, co wisi nad ołtarzami, to nie miłość, nie nadzieja, nie przebudzenie. To śmierć. Ból. Krew. Tortura. I to właśnie stało się symbolem zbawienia. Przerażające, prawda? Jezus – jeśli przyjąć, że był – nie był białym Europejczykiem z melancholijnym spojrzeniem, falującymi włosami i wygładzonymi dłońmi. Był buntownikiem. Rewolucjonistą. Ktoś taki dziś miałby bana na Facebooku, łatkę "zagrożenia społecznego" i może nawet celownik na plecach. A mimo to świat woli jego martwe ciało przybite do desek, niż jego żywą ideę. Bo martwym łatwiej zarządzać. Cierpienie zamieniono w cnotę. Ukrzyżowanie – w rytuał. Miłość – w obowiązek. A wszystko po to, by trzymać ludzi na kolanach. W winie. W poczuciu, że są niczym i muszą się zbawić – przez posłuszeństwo. Może pora zdjąć tego człowieka z krzyża. Dać mu odpocząć. Pozwolić mu żyć — w nas, a nie na ścianie. Może najwyższy czas przestać klękać przed cierpieniem i zacząć żyć w imię miłości, którą głosił – nie strachu, który po nim został. Bo prawdziwa duchowość nie rodzi się z krwi. Rodzi się z wolności. I odwagi, by zobaczyć, kto tak naprawdę czerpie z tego, że ty wciąż modlisz się do bólu. W kościele od dziecka każą nam powtarzać: „Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina…” Ale czy ktoś się kiedyś zatrzymał i zapytał: za co ta wina? Za to, że jesteś człowiekiem? Że masz emocje? Że czasem się pomylisz? To nie modlitwa. To programowanie. Powtarzanie „moja wina” to rytuał mentalny. Zakodowanie poczucia winy tak głęboko, że nawet jak już nie wierzysz w instytucję, to i tak wewnętrznie czujesz, że „zrobiłaś coś nie tak”. Czym jesteś bardziej winna – tym jesteś bardziej posłuszna. Tym bardziej się boisz. Tym łatwiej Ci wmówić, że potrzebujesz zewnętrznego zbawiciela. Że jesteś „grzeszna”, „słaba”, „niedoskonała” – i że sama sobie nie wystarczysz. To nie ma nic wspólnego z miłością. To tresura ducha. To Kościół wmawia Ci, że jesteś brudna, żeby mógł potem udawać, że Cię oczyszcza. I właśnie dlatego tak się boją przebudzonych. Bo przebudzony człowiek nie da się już upokarzać w imię świętości.
    ·0 Oceny
  • JERZY RADZIWIŁOWICZ: NIE CZUŁEM SIĘ SPECJALNIE TORTUROWANY
    - Nigdy się pan nie buntował, pracując z Jarockim? Niektórzy nazywali go „torturmistrzem”. Spoób w jaki... wyświetl więcej
    https://kempinsky.pl/jerzy-radziwilowicz-nie-czulem-sie-specjalnie-torturowany/
    JERZY RADZIWIŁOWICZ: NIE CZUŁEM SIĘ SPECJALNIE TORTUROWANY - Nigdy się pan nie buntował, pracując z Jarockim? Niektórzy nazywali go „torturmistrzem”. Spoób w jaki... wyświetl więcej https://kempinsky.pl/jerzy-radziwilowicz-nie-czulem-sie-specjalnie-torturowany/
    KEMPINSKY.PL
    Jerzy Radziwiłowicz: nie czułem się specjalnie torturowany - BLOG Grzegorza Kempinsky'ego
    Jerzy Radziwiłowicz: nie czułem się specjalnie torturowany - Jerzy Radziwiłowicz opowiada Janu Bończa-Szabłowskiemu o aktorstwie.
    ·0 Oceny
  • https://zamordyzm.blogspot.com/2025/07/11-lipca-80-rocznica-rzezi-woynskiej.html

    11 lipca - 80 Rocznica Rzezi Wołyńskiej.

    Jest to zestawienie 362 metod tortur stosowanych przez Ukraińską Powstańczą Armię na Polakach.
    https://zamordyzm.blogspot.com/2025/07/11-lipca-80-rocznica-rzezi-woynskiej.html 11 lipca - 80 Rocznica Rzezi Wołyńskiej. 🔪🔪Jest to zestawienie 362 metod tortur stosowanych przez Ukraińską Powstańczą Armię na Polakach.
    ZAMORDYZM.BLOGSPOT.COM
    ZAMORDYZM
    11 lipca - 80 Rocznica Rzezi Wołyńskiej. Pamiętamy! Jest to zestawienie 362 metod tortur stosowanych przez Ukraińską Powstańczą Armię na ...
    ·0 Oceny
  • https://www.facebook.com/groups/672601638098356/permalink/1073779581313891/?rdid=AI4KKK77Kgq3hTmb#

    To nie inwazja ani wojna. To zaplanowane ludobójstwo! Codziennie dziesiątki lub setki ofiar - już ponad 100 tys. cywilów (+ zaginieni...)Oprawcy realizują program wyniszczenia rdzennej ludności na ich ojczystej ziemi. Zniewolony, mordowany, rabowany i zaganiany w śmiertelne pułapki NARÓD, doświadcza masowych zgonów w torturach wojennych i więzieniach. Także z głodu... Setki tysięcy rannych, kalek, sierot i bezdomnych... Dla ZBRODNIARZY dzieci to bydło rzeźne. Hańba dla ludzkości, która patrzy i "nie widzi"! Media mówią 1/8 prawdy (lub wcale). Ogrom ludzkiej tragedii przerasta moją odporność psychiczną. A jak katowani fizycznie i moralnie to wytrzymują??? Ludobójców wspiera Trump i UE (+...)! Polska też kolaboruje ze zbrodniarzami. Izraelski koncern zbrojeniowy Rafael produkuje w Polsce rakiety Spike i pogłębia dalszą współpracę z polskim wojskiem. Sprzęt skutecznie przetestowany na palestyńskich dzieciach i kobietach.
    https://www.facebook.com/groups/672601638098356/permalink/1073779581313891/?rdid=AI4KKK77Kgq3hTmb# To nie inwazja ani wojna. To zaplanowane ludobójstwo! Codziennie dziesiątki lub setki ofiar - już ponad 100 tys. cywilów (+ zaginieni...)❗Oprawcy realizują program wyniszczenia rdzennej ludności na ich ojczystej 🇵🇸 ziemi. Zniewolony, mordowany, rabowany i zaganiany w śmiertelne pułapki 🇵🇸 NARÓD, doświadcza masowych zgonów w torturach wojennych i więzieniach. Także z głodu... Setki tysięcy rannych, kalek, sierot i bezdomnych... Dla 🇮🇱🇺🇸ZBRODNIARZY🇪🇺 dzieci to bydło rzeźne. Hańba dla ludzkości, która patrzy i "nie widzi"! Media mówią 1/8 prawdy (lub wcale). Ogrom ludzkiej tragedii przerasta moją odporność psychiczną. A jak katowani fizycznie i moralnie to wytrzymują??? Ludobójców wspiera Trump i UE (+...)! Polska też kolaboruje ze zbrodniarzami. Izraelski koncern zbrojeniowy Rafael produkuje w Polsce rakiety Spike i pogłębia dalszą współpracę z polskim wojskiem. Sprzęt skutecznie przetestowany na palestyńskich dzieciach i kobietach. 🇵🇸🖤💔🇵🇸
    ·0 Oceny
  • https://www.facebook.com/photo/?fbid=705017339151975&set=a.203951049258609

    7 czerwca 1944 roku we wsi Machnówek pow. Hrubieszów Ukraińcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie, kościół i plebanię oraz po bestialskich torturach zamordowali 49 Polaków, głównie kobiety i dzieci.

    „Dnia 7 czerwca 1944 roku bandyci z UPA dokonali kolejnego napadu na wieś. Tym razem zamordowali większą liczbę mieszkańców.

    Byli to:
    Eufemia Białosowska (lat 49)
    Anna Brzozowska (lat 16)
    Maria Brzozowska (lat 54)
    Jacek Fujara (lat 55)
    Katarzyna Fujara (lat 31)
    Katarzyna Fujara (lat 5)
    Mikołaj Fujara (lat 66)
    Pelagia Fujara (lat 38)
    Agnieszka Galant (lat 31)
    Piotr Galant (lat 32)
    Aniela Gornicka (lat 20)
    Michał Kochan (lat 24)
    Gabriel Lorek (lat 64)
    Jan Lorek (lat 24)
    Likieria Lorek (lat 25)
    Stanisław Lorek (lat 43)
    Julia Noworol (lat 63)
    Michał Noworol (lat 47)
    Stanisław Nowrol (lat 18)
    Władysław Noworol (lat 37)
    Władysław Noworol (lat 14)
    Zenon Noworol (lat 63)
    Zofia Noworol (lat 5)
    Marcin Owsicki (lat 69)
    Michał Owsicki (lat 72)
    Katarzyna Owsicka (lat 19)
    Katarzyna Owsicka (lat 16)
    Maria Owsicka (lat 35)
    Franciszek Owsicki (lat ok. 20)
    Zbigniew Owsicki (lat 9)
    Anna Woźniak (lat 24)
    Jan Woźniak (lat 54)
    Józef Woźniak (lat 25)

    Łącznie z napadem z 11 marca zginęły 53 osoby, z liczby tej ustalono 46, pozostałych 7 osób, które zostały spalone z domami, nie zdołano zidentyfikować. Przed akcją ludobójczą tak 11 marca, jak też 7 czerwca napastnicy ograbili wszystkie polskie gospodarstwa, nie wyłączając plebanii i kościoła, ze wszystkiego, co przedstawiało jakąkolwiek wartość. Ponadto większość osób przed zamordowaniem przez ludobójców poddana została potwornym torturom. Np. Błażej Mucha przed zamordowaniem poddany został niewyobrażalnym męczarniom. Zaczęto od obcięcia kończyn górnych, następnie ucięto pępek z ciałem. Tak był bity, aż wszystkie wnętrzności wyszły na zewnątrz. Inni zostali zarąbani siekierami lub innymi narzędziami.”

    (Jastrzębski..., s. 101 – 102; lubelskie).

    Jeśli masz ochotę nas wesprzeć i przyczynić się do rozpowszechniania prawdy to zajrzyj tu buycoffee.to/wspomoz-nas
    https://www.facebook.com/photo/?fbid=705017339151975&set=a.203951049258609 7 czerwca 1944 roku we wsi Machnówek pow. Hrubieszów Ukraińcy obrabowali i spalili gospodarstwa polskie, kościół i plebanię oraz po bestialskich torturach zamordowali 49 Polaków, głównie kobiety i dzieci. „Dnia 7 czerwca 1944 roku bandyci z UPA dokonali kolejnego napadu na wieś. Tym razem zamordowali większą liczbę mieszkańców. Byli to: Eufemia Białosowska (lat 49) Anna Brzozowska (lat 16) Maria Brzozowska (lat 54) Jacek Fujara (lat 55) Katarzyna Fujara (lat 31) Katarzyna Fujara (lat 5) Mikołaj Fujara (lat 66) Pelagia Fujara (lat 38) Agnieszka Galant (lat 31) Piotr Galant (lat 32) Aniela Gornicka (lat 20) Michał Kochan (lat 24) Gabriel Lorek (lat 64) Jan Lorek (lat 24) Likieria Lorek (lat 25) Stanisław Lorek (lat 43) Julia Noworol (lat 63) Michał Noworol (lat 47) Stanisław Nowrol (lat 18) Władysław Noworol (lat 37) Władysław Noworol (lat 14) Zenon Noworol (lat 63) Zofia Noworol (lat 5) Marcin Owsicki (lat 69) Michał Owsicki (lat 72) Katarzyna Owsicka (lat 19) Katarzyna Owsicka (lat 16) Maria Owsicka (lat 35) Franciszek Owsicki (lat ok. 20) Zbigniew Owsicki (lat 9) Anna Woźniak (lat 24) Jan Woźniak (lat 54) Józef Woźniak (lat 25) Łącznie z napadem z 11 marca zginęły 53 osoby, z liczby tej ustalono 46, pozostałych 7 osób, które zostały spalone z domami, nie zdołano zidentyfikować. Przed akcją ludobójczą tak 11 marca, jak też 7 czerwca napastnicy ograbili wszystkie polskie gospodarstwa, nie wyłączając plebanii i kościoła, ze wszystkiego, co przedstawiało jakąkolwiek wartość. Ponadto większość osób przed zamordowaniem przez ludobójców poddana została potwornym torturom. Np. Błażej Mucha przed zamordowaniem poddany został niewyobrażalnym męczarniom. Zaczęto od obcięcia kończyn górnych, następnie ucięto pępek z ciałem. Tak był bity, aż wszystkie wnętrzności wyszły na zewnątrz. Inni zostali zarąbani siekierami lub innymi narzędziami.” (Jastrzębski..., s. 101 – 102; lubelskie). Jeśli masz ochotę nas wesprzeć i przyczynić się do rozpowszechniania prawdy to zajrzyj tu buycoffee.to/wspomoz-nas
    ·0 Oceny

  • Tak widzi Polskę i Polaków amerykański historyk
    prof. Edward Reid................

    “W świecie coraz bardziej niepewnym, podzielonym i przytłoczonym powierzchownymi rozrywkami, w Polsce jest coś niezwykłego, coś, czego świat wciąż potrzebuje. To nie tylko architektura Krakowa, piękno Tatr czy legendarna historia królów i powstań. To coś głębszego – odporność, która nie chełpi się, lecz trwa.

    Polsce nie są obce trudności.
    To naród, który przez 123 lata był wymazany z map, a mimo to nigdy nie przestał być polski. Ludzie, którzy walczyli o wolność w cieniu, poprzez poezję, modlitwę i podziemny opór, gdy ich głosy były tłumione. Kraj, który przetrwał zarówno niemiecki terror, jak i sowieckie kajdany, a mimo to zachował duszę. Stawienie czoła totalitaryzmowi, ludobójstwu, zdradzie i okupacji, a mimo to kroczenie naprzód z godnością, to nie tylko przetrwanie. To siła moralna.

    Polacy niosą coś rzadkiego w dzisiejszym świecie – pamięć, która wykracza poza ostatni cykl wiadomości. Wiedzą, co oznacza stracić wszystko i wciąż odbudowywać, nie tylko miasta, ale i wartości. Wciąż odwiedzają cmentarze. Wciąż zapalają świece. Wciąż pamiętają nie tylko swoich bohaterów, ale i sąsiadów,
    i wciąż wierzą, że historia ma znaczenie – nie dla polityki,
    lecz dla prawdy.

    Wiem to nie z książek, lecz z życia. Prawie dwie dekady temu byłem nauczycielem w Polsce i do dziś utrzymuję kontakt z niektórymi ze studentów z tamtych czasów. To samo w sobie mówi wiele o więziach, jakie ten kraj buduje. Poślubiłem silną Polkę, urodzoną w czasach komunizmu, kogoś, kto wie, co oznacza znosić przeciwniści losu i je przezwyciężać z gracją.

    Chodziłem ulicami, gdzie toczyły się bitwy. Stałem w pomieszczeniach, gdzie torturowano bojowników ruchu oporu. Widziałem miejsca, gdzie zwykli Polacy – sklepikarze, księża, rolnicy – byli mordowani w obozach śmierci nazistowskich Niemiec. A mimo to, z tego horroru, Polska powstała, nie z pragnieniem zemsty, lecz z pokorą i cichą siłą.

    Ta odporność nie jest zgorzkniała. Jest ciepła, stała i dumna. Żyje w babci gotującej zupę według przepisu przekazywanego przez pokolenia. W salucie żołnierza na Westerplatte.
    W spracowanych dłoniach człowieka, który odbudowywał Warszawę, cegła po cegle, bo nikt inny tego nie zrobił. Żyje w przekonaniu, że bez względu na to, jak ciemna jest noc, Polska budzi się ponownie, śpiewając hymny, ucząc swoje dzieci i czcząc z honorem swoich zmarłych.

    W świecie, który zbyt często wybiera wygodę nad zasady, zapominanie nad pamięć i podziały nad tradycję, Polska pozostaje wyzywającym wyjątkiem. Mówi: nie zapominamy. Trwamy. Nie porzucamy naszych korzeni, bo to one są powodem, dla którego wciąż istniejemy.

    Dlatego świat wciąż potrzebuje Polski, nie tylko jako kraju, ale jako sumienia. Bo Polska nie tylko pamięta historię. Ona nią żyje, a czyniąc to, po cichu, uczy resztę z nas, jak być silnym bez nienawiści, wiernym bez fanatyzmu i dumnym bez arogancji.”
    Tak widzi Polskę i Polaków amerykański historyk prof. Edward Reid................ “W świecie coraz bardziej niepewnym, podzielonym i przytłoczonym powierzchownymi rozrywkami, w Polsce jest coś niezwykłego, coś, czego świat wciąż potrzebuje. To nie tylko architektura Krakowa, piękno Tatr czy legendarna historia królów i powstań. To coś głębszego – odporność, która nie chełpi się, lecz trwa. Polsce nie są obce trudności. To naród, który przez 123 lata był wymazany z map, a mimo to nigdy nie przestał być polski. Ludzie, którzy walczyli o wolność w cieniu, poprzez poezję, modlitwę i podziemny opór, gdy ich głosy były tłumione. Kraj, który przetrwał zarówno niemiecki terror, jak i sowieckie kajdany, a mimo to zachował duszę. Stawienie czoła totalitaryzmowi, ludobójstwu, zdradzie i okupacji, a mimo to kroczenie naprzód z godnością, to nie tylko przetrwanie. To siła moralna. Polacy niosą coś rzadkiego w dzisiejszym świecie – pamięć, która wykracza poza ostatni cykl wiadomości. Wiedzą, co oznacza stracić wszystko i wciąż odbudowywać, nie tylko miasta, ale i wartości. Wciąż odwiedzają cmentarze. Wciąż zapalają świece. Wciąż pamiętają nie tylko swoich bohaterów, ale i sąsiadów, i wciąż wierzą, że historia ma znaczenie – nie dla polityki, lecz dla prawdy. Wiem to nie z książek, lecz z życia. Prawie dwie dekady temu byłem nauczycielem w Polsce i do dziś utrzymuję kontakt z niektórymi ze studentów z tamtych czasów. To samo w sobie mówi wiele o więziach, jakie ten kraj buduje. Poślubiłem silną Polkę, urodzoną w czasach komunizmu, kogoś, kto wie, co oznacza znosić przeciwniści losu i je przezwyciężać z gracją. Chodziłem ulicami, gdzie toczyły się bitwy. Stałem w pomieszczeniach, gdzie torturowano bojowników ruchu oporu. Widziałem miejsca, gdzie zwykli Polacy – sklepikarze, księża, rolnicy – byli mordowani w obozach śmierci nazistowskich Niemiec. A mimo to, z tego horroru, Polska powstała, nie z pragnieniem zemsty, lecz z pokorą i cichą siłą. Ta odporność nie jest zgorzkniała. Jest ciepła, stała i dumna. Żyje w babci gotującej zupę według przepisu przekazywanego przez pokolenia. W salucie żołnierza na Westerplatte. W spracowanych dłoniach człowieka, który odbudowywał Warszawę, cegła po cegle, bo nikt inny tego nie zrobił. Żyje w przekonaniu, że bez względu na to, jak ciemna jest noc, Polska budzi się ponownie, śpiewając hymny, ucząc swoje dzieci i czcząc z honorem swoich zmarłych. W świecie, który zbyt często wybiera wygodę nad zasady, zapominanie nad pamięć i podziały nad tradycję, Polska pozostaje wyzywającym wyjątkiem. Mówi: nie zapominamy. Trwamy. Nie porzucamy naszych korzeni, bo to one są powodem, dla którego wciąż istniejemy. Dlatego świat wciąż potrzebuje Polski, nie tylko jako kraju, ale jako sumienia. Bo Polska nie tylko pamięta historię. Ona nią żyje, a czyniąc to, po cichu, uczy resztę z nas, jak być silnym bez nienawiści, wiernym bez fanatyzmu i dumnym bez arogancji.”
    ·0 Oceny
  • Te k*rwy wymordowaly naszych patriotów I inteligencje.. to żolnierze nkwd tej właśnie narodowości strzelali w tyl glowy polakom w Katyniu... to oni torturowany i mordowali zolnierzy wykletych i to oni do dzis rzadza I niszcza nasz kraj
    Te k*rwy wymordowaly naszych patriotów I inteligencje.. to żolnierze nkwd tej właśnie narodowości strzelali w tyl glowy polakom w Katyniu... to oni torturowany i mordowali zolnierzy wykletych i to oni do dzis rzadza I niszcza nasz kraj
    Like
    Haha
    3
    3 Komentarze ·3 Plays ·0 Oceny
  • https://www.facebook.com/photo/?fbid=1245829134215398&set=a.533755965422722

    PRZYPOMINAMY DZIENNIKARZ MAREK MAJCHER BYŁ KATOWANY JAK ŚP. MICHAŁ Z INOWROCŁAWIA

    W dniu wczorajszy rozpoczął się proces dot. śp. Michała Sylwestruka który odszedł w wyniku brutalnego skatowania przez policjantów we własnym domu, w maju ubiegłego roku.
    Wedle ustaleń przyczyną interwencji było wzburzenie emocjonalne po rozstaniu z dziewczyną które miało spowodować zdewastowanie mieszkania.
    Funkcjonariusze będący na miejscu znęcali się nad nim m.in. wielokrotnie rażąc paralizatorem skutego mężczyznę, był także kopany, podduszany co zakończyło się tragicznie.
    O dziwo policjanci zostali tymczasowo aresztowani, ojciec ofiary nie przyjął przeprosin.

    DO CZEGO DOSZŁO W KĘTACH W CZERWCU 2023 ROKU

    Tak skandaliczne policjantów niestety nie jest wyjątkiem, zwracamy uwagę, iż przebieg interwencji jest bliźniaczo podobny do zatrzymania Redaktora Naczelnego naszej redakcji, Marka Majchera w Kętach w 2023r.
    Przypomnijmy, wówczas pod pretekstem, w sposób ściśle wyreżyserowany dokonując interwencji wobec Marka Majchera nagle, bez żadnej przyczyny rzucono go na ziemię i zaczęto kopać.
    Podczas pobicia skradziono także smartphone z chronionymi przez prawo prasowe nośnikami pamięci redakcji Czujny.pl z bardzo dużą ilością materiałów dziennikarskich, w tym także dowodami niewinności.
    Następnie dziennikarz został przewieziony na komisariat gdzie wiele godzin spędził w ciasno zapiętych kajdankach bito, uderzano jego głową o podłogę, był psikany gazem pieprzowym z bliskiej odległości po twarzy.
    Sytuacja przypomina wręcz 1:1 tą z Inowrocławia, różni je tylko dobór narzędzia tortur.
    By zatrzeć ślady swego postępowania policjanci odwrócili rolę procesowe i to Marek Majcher został ubrany w zarzuty.
    Sprawcy którzy dopuścili się tych skandalicznych czynów są także ludźmi którzy prowadzą wobec niego dochodzenie, nie dziwi więc fakt, że odrzucają oni wszystkie dowody niewinności skręcając sprawę.
    Nasz Naczelny skarży się, iż jest przetrzymywany od roku a przez dwa nie ma możliwości do złożenia zeznań w sprawie.
    Zaskakujący jest fakt, iż pomimo tego, że losy Marka Majchera i jego redakcji na portalach społecznościowych obserwuje blisko ćwierć miliona ludzi a mimo to nikt nie potrafi się skutecznie ująć za pobitym dziennikarzem i skradzionym sprzętem redakcyjnym.
    Jakby tego było mało to po pobiciu Markowi Majcherowi nie została udzielona żadna pomoc medyczna a gdy intensywnie się tego domagał postawiono mu zarzuty, że Marek miał znieważyć zespół ratowników i lekarza.
    Po feralnej interwencji dziennikarz stracił przytomność jadąc ze swoim adwokatem, po przewiezieniu do szpitala z objawami wstrząśnienia mózgu podjęto decyzję o hospitalizacji.
    Po wszystkim metodą do skutku próbowano go aresztować, aż niedopięty swego a skradzionej komórki używa się po dziś dzień do do fabrykacji dowodów w sprawie.
    Wszystko to jest inspirowane z woli politycznej na czas czwórwyborów.
    Jak długo wszyscy zamierzają milczeć w sprawie dając ponieść się emocją ignorując fakty tym samym dając przyzwolenie na wyniszczanie Marka Majchera?
    https://www.facebook.com/photo/?fbid=1245829134215398&set=a.533755965422722 PRZYPOMINAMY DZIENNIKARZ MAREK MAJCHER BYŁ KATOWANY JAK ŚP. MICHAŁ Z INOWROCŁAWIA‼️ W dniu wczorajszy rozpoczął się proces dot. śp. Michała Sylwestruka który odszedł w wyniku brutalnego skatowania przez policjantów we własnym domu, w maju ubiegłego roku. Wedle ustaleń przyczyną interwencji było wzburzenie emocjonalne po rozstaniu z dziewczyną które miało spowodować zdewastowanie mieszkania. Funkcjonariusze będący na miejscu znęcali się nad nim m.in. wielokrotnie rażąc paralizatorem skutego mężczyznę, był także kopany, podduszany co zakończyło się tragicznie. O dziwo policjanci zostali tymczasowo aresztowani, ojciec ofiary nie przyjął przeprosin. DO CZEGO DOSZŁO W KĘTACH W CZERWCU 2023 ROKU⁉️ Tak skandaliczne policjantów niestety nie jest wyjątkiem, zwracamy uwagę, iż przebieg interwencji jest bliźniaczo podobny do zatrzymania Redaktora Naczelnego naszej redakcji, Marka Majchera w Kętach w 2023r. Przypomnijmy, wówczas pod pretekstem, w sposób ściśle wyreżyserowany dokonując interwencji wobec Marka Majchera nagle, bez żadnej przyczyny rzucono go na ziemię i zaczęto kopać. Podczas pobicia skradziono także smartphone z chronionymi przez prawo prasowe nośnikami pamięci redakcji Czujny.pl z bardzo dużą ilością materiałów dziennikarskich, w tym także dowodami niewinności. Następnie dziennikarz został przewieziony na komisariat gdzie wiele godzin spędził w ciasno zapiętych kajdankach bito, uderzano jego głową o podłogę, był psikany gazem pieprzowym z bliskiej odległości po twarzy. Sytuacja przypomina wręcz 1:1 tą z Inowrocławia, różni je tylko dobór narzędzia tortur. By zatrzeć ślady swego postępowania policjanci odwrócili rolę procesowe i to Marek Majcher został ubrany w zarzuty. Sprawcy którzy dopuścili się tych skandalicznych czynów są także ludźmi którzy prowadzą wobec niego dochodzenie, nie dziwi więc fakt, że odrzucają oni wszystkie dowody niewinności skręcając sprawę. Nasz Naczelny skarży się, iż jest przetrzymywany od roku a przez dwa nie ma możliwości do złożenia zeznań w sprawie. Zaskakujący jest fakt, iż pomimo tego, że losy Marka Majchera i jego redakcji na portalach społecznościowych obserwuje blisko ćwierć miliona ludzi a mimo to nikt nie potrafi się skutecznie ująć za pobitym dziennikarzem i skradzionym sprzętem redakcyjnym. Jakby tego było mało to po pobiciu Markowi Majcherowi nie została udzielona żadna pomoc medyczna a gdy intensywnie się tego domagał postawiono mu zarzuty, że Marek miał znieważyć zespół ratowników i lekarza. Po feralnej interwencji dziennikarz stracił przytomność jadąc ze swoim adwokatem, po przewiezieniu do szpitala z objawami wstrząśnienia mózgu podjęto decyzję o hospitalizacji. Po wszystkim metodą do skutku próbowano go aresztować, aż niedopięty swego a skradzionej komórki używa się po dziś dzień do do fabrykacji dowodów w sprawie. Wszystko to jest inspirowane z woli politycznej na czas czwórwyborów. Jak długo wszyscy zamierzają milczeć w sprawie dając ponieść się emocją ignorując fakty tym samym dając przyzwolenie na wyniszczanie Marka Majchera?
    ·0 Oceny
More Results
Locus https://locusmind.one