Przejdź na wersje Pro




Znam starszą kobietę, która całe życie spędziła jako pielęgniarka.
Ratowała życie. Trzymała za ręce umierających. Karmiła niepełnosprawnych.
Miała troje dzieci. Dziś mieszka sama — nikt jej nie odwiedził od miesięcy.
Wieczorami patrzy przez okno i mówi, że nie wie już, dlaczego żyje.

To nie jest odosobniona historia.
To codzienność tysięcy ludzi.

Ich światy kurczą się do czterech ścian. Pudełka tabletek. Ciszy.
Wypchnięty z życia jak coś już niepotrzebnego.
Wymazany z przestrzeni społecznej, wykluczony z rozmów, niewidzialny dla uwagi.
Nadal tu są — ale jakby już nie istniały.
Ich obecność staje się przejrzysta.

- „Najstraszniejsze nie jest to, że ludzie umierają.
Ale to, że stają się niewidzialni, zanim umrą”.
– Charles Bukowski

Społeczeństwo, które ocenia wartość człowieka na podstawie jego przydatności,
staje się bezduszne.
Zapominamy, że godność nie ma daty ważności.

- „Okrutne czasy nie zaczynają się od przemocy.
Zaczynają się, gdy przestajemy widywać drugą osobę”.
– Hannah Arendt

A jednak to właśnie osoby starsze noszą w sobie historie.
Są żywą pamięcią.
Kiedyś trzymali nas w ramionach, budzili w nocy, martwili się,
wspierali, pracowali — abyśmy mogli wzrastać w cieple i bezpieczeństwie.

Czy nie zasługują teraz na naszą opiekę?

Nie możemy ich porzucić.
Nie możemy traktować ich jak wyrzuconych przedmiotów.
Dajmy im poczucie, że nadal są potrzebni.
Bo każda chwila, każdy dotyk, każde spojrzenie — jest ratunkiem dla ich duszy.

Niech świat nie stanie się miejscem, w którym miłość i obecność
będą zarezerwowane tylko dla młodych, silnych i pięknych.

Bo jeśli tak się stanie, prędzej czy później każdy z nas stanie się niewidzialny.

#lifetime
🤔🤔🤔 Znam starszą kobietę, która całe życie spędziła jako pielęgniarka. Ratowała życie. Trzymała za ręce umierających. Karmiła niepełnosprawnych. Miała troje dzieci. Dziś mieszka sama — nikt jej nie odwiedził od miesięcy. Wieczorami patrzy przez okno i mówi, że nie wie już, dlaczego żyje. To nie jest odosobniona historia. To codzienność tysięcy ludzi. Ich światy kurczą się do czterech ścian. Pudełka tabletek. Ciszy. Wypchnięty z życia jak coś już niepotrzebnego. Wymazany z przestrzeni społecznej, wykluczony z rozmów, niewidzialny dla uwagi. Nadal tu są — ale jakby już nie istniały. Ich obecność staje się przejrzysta. - „Najstraszniejsze nie jest to, że ludzie umierają. Ale to, że stają się niewidzialni, zanim umrą”. – Charles Bukowski Społeczeństwo, które ocenia wartość człowieka na podstawie jego przydatności, staje się bezduszne. Zapominamy, że godność nie ma daty ważności. - „Okrutne czasy nie zaczynają się od przemocy. Zaczynają się, gdy przestajemy widywać drugą osobę”. – Hannah Arendt A jednak to właśnie osoby starsze noszą w sobie historie. Są żywą pamięcią. Kiedyś trzymali nas w ramionach, budzili w nocy, martwili się, wspierali, pracowali — abyśmy mogli wzrastać w cieple i bezpieczeństwie. Czy nie zasługują teraz na naszą opiekę? Nie możemy ich porzucić. Nie możemy traktować ich jak wyrzuconych przedmiotów. Dajmy im poczucie, że nadal są potrzebni. Bo każda chwila, każdy dotyk, każde spojrzenie — jest ratunkiem dla ich duszy. Niech świat nie stanie się miejscem, w którym miłość i obecność będą zarezerwowane tylko dla młodych, silnych i pięknych. Bo jeśli tak się stanie, prędzej czy później każdy z nas stanie się niewidzialny. #lifetime
·335 Wyświetlenia ·0 Oceny